Wsrh feat. Słoń and Shellerini Lyrics
"Pod Naciskiem"

5.0 / 5
1 reviewers
Do you like this song?
(click stars to rate)
save!
my lyricsbox
Poczuj na twarzy chłód bruku
Głód na plecach wróg który nie raz ukuł
Niebieski mundur z nim nie dyskutuj
Mam wadę słuchu zaburzenia mowy
No i te oczy panie władzo tak też o co chodzi
Żyjemy pod naciskiem więc jak szanować mamy system
Który atakuje kiedy człowiekowi czujność przyśnie
Kopnąłbym w pizdę wszystko jak tę rurę Paris Hilton
Kiedy policja umie zabić nazwać to pomyłką
Później głównie mi o to biega
Stosunek do nich nie ma przebacz
Bo spuść ze smyczy a zaczną do tłumu strzelać
To te realia chłopaku weź się nie przeraź
Tak jest tu i teraz
Pozdrawiam moją mecenas
A temat się nie zmienia i jest od lat aktualny
Bo wciąż co poniektórym trudno dotrzeć do prawdy synu
Trudno dotrzeć do prawdy synu

To zachodni front synu
Toczy się codzienny dramat
To jest niska trauma podejrzane postacie w bramach
Dla nas prawo jest bezwzględne młodzi mają przejebane
Policyjny Big Brother w miastach gdzie pełno jest kamer
Pod naciskiem jak schizma wyznam wprost jak tu się żyje
Bo patrzymy przez pryzmat systemu który gnije
Trzy wąsate ryje w zielonej Fabii
Zgadnij kto to
Kto ci zawsze wkłada łapę w gacie z tak wielką ochotą
Podpowiem nie dziewczyna tylko jakiś obcy facet
Który mara cię po jajach mówiąc że ma taką pracę
Raczej wolałbym żebrać o jałmużnę na głównym
Niż brać marne pieniądze za rolę mundurowej kurwy
System prawny to farsa bo na co komu dozór
Zimna stal na nadgarstkach tylna szyba radiowozu
Wszędzie czuć szkiełowski odór
Oto pokolenie buntu
Ludzie wychowani z uczuleniem na niebieski mundur
Jesteśmy pod stałą presją przypierdalają się do nas
Reagujemy agresją bo jest to nasza obrona
Jebać system wypluj to w twarz każdej dziwce
Życie pod naciskiem w kraju ludzi zakopanych żywcem

Znaleźliście przy mnie zielone liście
Pewnie sfotografujcie to i zapiszcie
Ja mam to w piździe co macie w tych notatkach
Bo jest mi po liściach iście zajebiście
Gdybym wiedział kiedy nastąpiło ganji przyjście
Zapamiętałbym ten moment bo by był to omen
Na to że narodzi się Rafi Degustator
I będzie trwać do teraz spotkań z Mary Jane maraton
I będzie jeszcze trwał to nie półmetek nawet
I co glino
Mam 5 gram na zabawę
A ty kradniesz innym trawę zasłaniając się prawem
I żal przyznać ale masz w tym wprawę
Ale nikt nie zabierze mi tych przeżytych dni
Laidbackowych chwil kiedy rap muzyka w uszach brzmi
Nawet ty glino z tą głupkowatą miną
Nie zabronisz degustować Mary Jane kuzynom
Nie zarazisz doliną zanurzeni w przyrodzie
To z czym ty walczysz ja mam na co dzień
I co
Łyso ci
Więc do łba sobie wbij idioto
Dla mnie laidback cenniejszy niż złoto