I got it!We use cookies to customize content and advertising, to provide social media features, and to analyze traffic to our site. We also share information about your use of our site with our trusted social media, advertising and analytics partners. Read more.

Wojciech Lyrics
"Koledzy"

/ 5
0 reviewers
Do you like this song?
(click stars to rate)
save!

my lyricsbox
Spotkalem sie z kolega
Bo kolega jest od tego
I wypada czasem spotkac sie z nim
Siedzielismy do rana
A jego ukochana donosila ciage nowy zestaw win.
Przegadalismy nocke,
Obgadalismy troche inny tyly tak by splacic dlug.
I nie bylo mi przykro i bylo mi milo
I dluzej tak bym siedziec mogl.

I wiecej krece teraz glowa mniej wiecej o polowe
I mniej sie tlucze w mojej duszy
I dusza mniej sie dusi.

(Malenczuk)
Spotkalem sie z kolega
Bo kolega jest od tego
Wypada czasem spotkac sie z nim
Siedzielismy do rana
A moja ukochana donosila ciage nowy zestaw win
Kiedys wina brakowalo i ciagle bylo malo
A i chetny do saczenia kazdy byl
Bylo nie bylo lecz sie wykruszylo
Pewnie tez obrabiaja nam tyl.

I wiecej krece teraz glowa mniej wiecej o polowe
I mniej sie tlucze w mojej duszy
I dusza mniej sie dusi.

I wiecej krece teraz glowa mniej wiecej o polowe
I mniej sie tlucze w mojej duszy
I dusza dusi sie mniej.