Przyłu feat. Dj Ike Lyrics
"Przyjaciele Czekają W Domu [Outro]"

5.0 / 5
1 reviewers
Do you like this song?
(click stars to rate)
save!
my lyricsbox
Nigdy nie chciałem Was zranić o mały włos prawie się przekonałem co znaczy cios
Taki śmiertelny co nie daje oddechu wziąć
Chyba pojebały mi się w głowie lata bo chciałem usłyszeć kiedy powie do mnie "Tata"
A przed chwilą to samemu miałem się za małolata co nie potrafi obronić się kiedy szykują atak
Co nie może nie napić się kiedy przychodzi strata bo kurwa on nie wróci i się pogódź z tym do chuja
Dosłownie przed chwilą tam uczyliśmy się latać słońce nam topiło wosk i wyrywało pióra
Przyjdzie matura i powiedzą Ci że teraz jest pora
Żeby dojrzewać iść na studia żeby zdobyć doktorat
I pracę jeśli życie to papiery i szmal
To weź ogień z tego krążka i je kurwa spal
Miałem w życiu przejebane już dawno a to od nas zależy czy przejdziemy to bagno
W tylu polskich domach jest patola i hardcore dlatego dziękuję w ukłonach samotnym matkom
I dzieciakom które mimo to się dzielą empatią ze słabym człowiekiem który też nie ma łatwo
Demony każdemu z rana siedzą pod klatką i piją czystą wódkę z pierdoloną gracją
Dlatego podziel się kolacją z bezdomnym zobaczysz jak wiele w życiu daje czyjś uśmiech
A nie wiesz tego może właśnie on nie ma formy i też niesie na barach kawał swojej historii
By być dumnym nawet kiedy nas rzuca na chodnik los żeby wstawać trzeba nie lada ducha
A my ciągle żremy się o brednie czy coś wciąż tylko mówimy ale nie chcemy słuchać
Na świecie serio jest już za dużo zła
Poważnie dokładamy jeszcze do ognia drwa
Myślisz że tak gadam sobie z dala od prawdy
Przejrzyj zbiór Anomalii

I nie zrozum źle sam nie jestem święty się uczę
Ale wierzę że w cenie jest wiara miłośći kluczem
Do tego żeby brat był bratem a nie hieną dla hien
Musimy się obudzić bo to koszmar nie sen

To co zrobiłem do tej pory to namiastka i mam wiarę
Swoje przecierpiałem
Dobrze że miał kto pozbierać mnie
Moja miłość jest w sercu
Tańczymy que sera sera
Nie będzie lepszego momentu niż ten teraz

Chcę powiedzieć Ci jak bardzo Cię kocham w pięknych słowach
Ale to gówno jest tak pojebane że po prostu nie wiem jak mam się zachować
Po prostu nie wiem jak mam nie przeklinać po prostu nie to jest moją obsesją
Bo Ty i ja to od dawna rodzina i będę przy Tobie kiedy urodzisz mi dziecko
Jeśli ono będzie takie jak Ty to ja nie wiem i jeśl w tej dobrej części takie jak ja
To będzie to najcudowniejszy krasnal jakiego do tej pory widział świat i ze mną nie będzie się bać
A mam w sobie tyle ran tyle zła ile demony chciały ściągać mnie na dół
Oddałem Ci serce na dłoni nareszcie by stać się facetem który sprosta wyzwaniu
Przyjaciel nie ma szczęścia w miłości ma w kartach drugi szuka szczęścia ale kurwa na saksach
Jego szczęście czeka w domu mają niefarta bo szczęście wychowuje drugie mniejsze bez tatka
Do czego popycha uczucie to głowa mała jesteśmy dla wszystkich albo z dala euforia albo dramat
Jak coś się poukłada to na chwilę albo zaraz więc ludzie zamiast zarazy wolą przygody do rana
Bo tak bezpieczniej bo tak wygodniej zranieni ludzie przez własne fobie
Jutro powiem że ten świat nie ma sensu chociaż chciałem powiedzieć Ci że kocham się w Tobie

Bez protestów prospektów perspektyw i planów
Bez kompleksów komercji kłótni i kamuflażu
Bez wydziwiania i wojen bez węży
Teraz się uśmiechnij bo miłość zwycięży (yeah)

To co zrobiłem do tej pory to namiastka i mam wiarę
Swoje przecierpiałem
Dobrze że miał kto pozbierać mnie
Moja miłość jest w sercu
Tańczymy que sera sera
Nie będzie lepszego momentu niż ten teraz