I got it!We use cookies to customize content and advertising, to provide social media features, and to analyze traffic to our site. We also share information about your use of our site with our trusted social media, advertising and analytics partners. Read more.

Malgorzata Kozuchowska Lyrics
"Zdrada"

/ 5
0 reviewers
Do you like this song?
(click stars to rate)
save!

my lyricsbox
Palila sie co prawda lampa,
Ale byla czarna,
Na podlodze lezala zebra,
Pamietam – hotel "Parma".
Zanim weszlam, poczulam zapach –
Gorace gozdziki i pizmo,
Zamknela drzwi, chwile stala,
Pamietam dokladnie – czekala.

Potem wolno podeszla,
Zaszelescila tafta,
Na lozko spadla torebka
(Czarna, mala, ladna).
Nagle w jej palcach zapalka,
Poczulam zapach – siarka,
Wciagala dym uwaznie,
Zrobilo sie troche jasniej.

Zdrada ma zapach papierosow,
Zdrada dymem pachnie.
Zdrada ma zapach papierosow,
Zdrada dymem pachnie.

Zdrada ma zapach papierosow,
Zdrada dymem pachnie.
Zdrada ma zapach papierosow,
Zdrada dymem pachnie.

Chcialam zobaczyc jej twarz
I zabic wyobraznie.
Poprawila wlosy,
Reke podniosla do gory,
Loki opadly z ramienia
I odkryly kawalek ciala,
Jak flesz blysnela skora
Porcelanowo-biala.

Nagle uniosla glowe
I cicho na mnie spojrzala,
Pamietam – byla piekna.
Poczulam zazdrosc.
Gwaltownie jak dym do srodka sie wdarla.
Dusila mocno jak zapach.
Wiedzialam! Ona tak zawsze na niego,
Na niego tak zawsze czekala!
Chcialam zyc, wiec ona,