Kaczy Proceder feat. Paluch and Szwed Swd Lyrics
"Judasze"

/ 5
0 reviewers
Do you like this song?
(click stars to rate)
save!
my lyricsbox
Judasz Judasz Judasz
30 Srebrników to wszystko jest warte
Judasz Judasz Judasz
Judasz Judasz Judasz
30 Srebrników to wszystko jest warte
Judasz Judasz Judasz

Twoje szczęście boli ich bardziej Judasze
Bardziej niż własna niedola Judasze
Zakłada ci pętlę na gardziel Judasze
Spokojnie patrzy jak konasz Judasze

Niejedna chujoza podstępna chciała już stanąć na mojej drodze
Przestałem liczyć podłych skurwieli znikają jak kamień w wodę
Niejeden problem jest za mną rozwiązać nie zawsze jest łatwo
Nie w każdym tunelu mój bracie kochany na końcu zobaczysz światło
Znam się na ludziach mam swoje lata widziałem już w życiu nie jedno
Jak burczy mi w brzuchu szukam jedzenia i raczej jest mi wszystko jedno
Liczy się cel nie droga do niego przeszkody czy konsekwencje
Otwarty umysł pozwala przetrwać przewidzieć co wkrótce będzie

Może znasz go pobieżnie bite piątki na mieście
Czeka na twoje potknięcie działa wciąż na patencie
Jak sukces to zawsze jest wszędzie upadniesz to chętnie nadepnie
W locie te skrzydła podetnie czeka tu na twoje miejsce
A może już masz go przy sobie tak blisko że bliżej nie można
I wtłacza codzienność niepewność jak wycieki ścieków do morza
I wznieca dookoła pożar nie liczy po drodze swych ofiar
Żeruje na tobie jak kleszcze toksyny wyniszczą do końca
Więc jeśli masz więcej i lepiej bądź pewien że wielu to boli
Topią się w swoim kompleksie bo masz to co chcieliby oni
Ich celem jest twoje nieszczęście by każdą twą ranę posolić
Ich celem jest twoje nieszczęście nie możesz im na to pozwolić

Szczęście ma kurwa jak złapie frajera i w dupę jebany policjant
Jebane kapusie co dają na mordę z daleka od frędzli na dystans
Stać się Judaszem sprzedać swój honor to teraz na mieście jest modne
Większość tych cweli nie patrzy już na nic i robi se tak jak wygodniej
Ty siedzisz w więzieniu a twój dobry ziomuś pociesza gdzieś twoją kobietę
Nie możesz nic zrobić chcesz przegryzać kratę i powoli wychodzisz z siebie
Jebana bezsilność w tym przeklętym miejscu utwardza zaciśnij zęby
Jedyne co dobre co trzyma na duchu to złość i pragnienie zemsty
Nie prawię morałów nie po to tu jestem potraktuj to brat jak przestrogę
Najbliższy przyjaciel w dzisiejszych czasach najczęściej od dawna jest wrogiem
Kręci się wokół szponci udaje wciąż robi swą krecią robotę
Czeka na moment by zgarnąć co twoje i w plecy wjebać ci kosę

Judasz Judasz Judasz
30 Srebrników to wszystko jest warte
Judasz Judasz Judasz
Judasz Judasz Judasz
30 Srebrników to wszystko jest warte
Judasz Judasz Judasz

Twoje szczęście boli ich bardziej Judasze
Bardziej niż własna niedola Judasze
Zakłada ci pętlę na gardziel Judasze
Spokojnie patrzy jak konasz Judasze