Floral Bugs feat. donGURALesko and Kacper Hta Lyrics
"Autentyk"

4.0 / 5
6 reviewers
Do you like this song?
(click stars to rate)
save!
my lyricsbox
Ej młody bugsy autentyk
Ej sto pro prawdy dam w wersy
Oh mam medalion przy piersi oh fejki słowa i rzęsy
Oh chcemy więcej pieniędzy oh i być szybsi i lepsi
Oh czasem pytam gdzie pędzisz jak nie śpię pięć nocy i nawet ziom nie jestem senny
Czy mam miejsce na błędy
Kiedy chce marzenie spełnić oh
Kiedy chcę stadion wypełnić oh
Kiedy chce status legendy
Znasz to uczucie kiedy wszystkie myśli idą w jedna stronę i jedyne co możesz powiedzieć to "bardzo się boję"
I kiedyś myślałem że mnie uratuje Moet bo jakoś dziś muszę zalać stres który we mnie płonie
Bugsy chcę Nike'i i pełne stadiony wyjazdy do Francji Egiptu Japonii
Kambodży i do tego łychy do coli a co się będziemy w drineczki pierdolić

Młody Bugsy autentyczny bass wybija w aucie szybki
Mamy taktykę jak blitzkrieg spełniam to co mi się wyśni

Kiedy spadnie deszcz zaraz wyglądam słońca
Kiedy spadnie śnieg ja stanę jak pochodnia
Nie zwątpiłem nie patrzę na przyszłość z okna
Nie zgubiłem się wiatr wieje nam w chorągwiach
Kiedy spadnie deszcz zaraz wyglądam słońca
Kiedy spadnie śnieg ja stanę jak pochodnia
Nie zwątpiłem nie patrzę na przyszłość z okna
Nie zgubiłem się wiatr wieje nam w chorągwiach

DGE dzia dzia dzia dzia dzia dzia
Floral Bugs dzia dzia dziadzior ej

Pada grad gada Dziad odpięty kto o moich melo chodzą legendy
Rap and roll to stan permanentny Hip Hop fundamenty
Rapy trapy I got plenty mój rap to jad skolopendry
Język gięty słownik cięty do kompetycji nie widzę chętnych
Flow jebnięty i te patenty nie zakuma spięty święty odęty
To autentyk ja idę tak tędy deptam szlak kręty pełen serpentyn
Te momenty ma Dziad te akcenty element Rap immanentny
Skręty w bibułę stuff zawinięty chlupią procenty budzik zamknięty
Brzdęk Więc pijmy za błędy pękł bezpieczeństwa nam wentyl
Chuj w ploty hejty komenty nie bać się jebać sentymenty
Dziad zawodowiec cyngiel wynajęty majętny brat bo gada jak najęty
Ja i Konfederacji absolwenty w kiejdach sprzęty pędem do puenty
Klient obuchem jebnięty bang bang kończą się argumenty
Bang bang o rety rety płyną okręty prują odmęty
Mętny wzrok drętwy krok wyrył smok po niebie leci smog to Drewnianej Małpy Rock
Wszystkich moich ziomów wbijam teraz kurwa w szok nie odwracaj głowy w bok mówił Gural from the block o

Kiedy spadnie deszcz zaraz wyglądam słońca
Kiedy spadnie śnieg ja stanę jak pochodnia
Nie zwątpiłem nie patrzę na przyszłość z okna
Nie zgubiłem się wiatr wieje nam w chorągwiach
Kiedy spadnie deszcz zaraz wyglądam słońca
Kiedy spadnie śnieg ja stanę jak pochodnia
Nie zwątpiłem nie patrzę na przyszłość z okna
Nie zgubiłem się wiatr wieje nam w chorągwiach

A my chcemy więcej mieć niż uznanie psychofanów
Moi ludzie są jak sen ale jeden z tych koszmarów
Kiedy wschodzi nowy dzień już rozumiem rap to nałóg
Pobieram zielony tlen doprowadzam się do stanu w którym lecę jak zły
Jest pięknie szuka mnie forsa pamiętam jak ścigała Corsa
Wiem co od życia chcę dostać więc zapierdalam jakby nic nie miało zostać
Nie było wiele wyboru wytaruj i rolluj nie tykam się torów
Aktorów poznałem życiowych z wyboru bo ludzi honoru tu jest coraz mniej
Ej biegnę szybciej niż Bolt strzelam celniej niż Colt
Nie dbam o fejm chcę mieć sos nie dbam o sos chcę mieć moc
Ścigają się "wielcy raperzy" a więcej bawełny tu dają od rapu
Ja oddałbym wam całą szafę za paru szczerych prawdziwych chłopaków
Alergię mam na tych wacków co podrabiać chcą w klipach thug life
Jak zacząłem na tym zarabiać zawinąłem się z tego świata
Hakuna Matata Słowa natural jak baka pierdolę układ co luka jak baba
Na chuj mi fałszywka co pruje jak szmata autentyk to retro Ty we mnie masz brata

Kiedy spadnie deszcz zaraz wyglądam słońca
Kiedy spadnie śnieg ja stanę jak pochodnia
Nie zwątpiłem nie patrzę na przyszłość z okna
Nie zgubiłem się wiatr wieje nam w chorągwiach
Kiedy spadnie deszcz zaraz wyglądam słońca
Kiedy spadnie śnieg ja stanę jak pochodnia
Nie zwątpiłem nie patrzę na przyszłość z okna
Nie zgubiłem się wiatr wieje nam w chorągwiach