I got it!We use cookies to customize content and advertising, to provide social media features, and to analyze traffic to our site. We also share information about your use of our site with our trusted social media, advertising and analytics partners. Read more.

TMK aka Piekielny Lyrics
"Magia"

/ 5
0 reviewers
Do you like this song?
(click stars to rate)
save!

my lyricsbox
[Verse 1]
Tyle razy świat czekał aż krzykniemy
Lecz zawsze uciekał, zostawał krzyk niemy
Stawałeś obok, niepoprawny marzyciel
życie jak Kosowo - nie wszyscy znają granice
Na ścianach czas pozostawiał wasze cienie
Chyba tylko po to, by was powkurwiać
Niemoc, jak góra której nie możesz przenieść
Sprawiała że patrzyła znow na Ciebie jak na durnia
Zamknij morde światu
To chyba on dzisiaj problem ma tu
Serce mówi ci zbyt wiele, los typowy
W trudnych chwilach ciężko jest słuchać głowy
Ona każe Ci zmienić ton, dobierać słowa
Pieprzony chłód, musiał dotrzeć i do was
W jej oczach łzy, w twoich tylko bezsilność
Bo nie umiesz płakać, nawet gdy jebie się wszystko

[Hook]
Magia jest wtedy, kiedy splatamy dłonie
A nasze oczy mówią wszystko zamiast słów
Gdy uderzy coś, damy się ponieść
Spierdoli się wszystko to, co było tu

[Verse 2]
Bywa tak, że miłość niby płonie
A potem trzeba naprawiać związek #Zibi Boniek
I to nas dziwi, co nie?
Gdy samotności znowu możesz przybić pionę
I wybić sobie możesz że ogarniesz chłopak
Skończysz 'Marnie' #film Hitchcocka
Każde z miejsc które widziały ją przy Tobie
Dziś patrzą na Ciebie smutnym wzrokiem na chłodno
Jak to jest, że gdy trzeba radzić sobie
Nie możecie żyć w tym samym miejscu,choc osobno
Serca złamane, Ty wypijesz morze wódki
Ona wylewa morze łez, nie umiesz tak
Każdy wspólny rok w głowie tak kurewsko utkwił
że nie wiecie nawet jak wrócić na dawny szlak
I gdy spotkacie się przypadkiem gdzieś na mieście
Jest jakoś dziwnie, cholernie śmiesznie..
Rzucone cześć ot tak, po dłuższej chwili
Pustka pomiędzy ludźmi, którzy razem żyli

[Hook]

[Verse 3]
Siedziałeś w barze jak co weekend, chlałeś
Niedługo chyba tam zamieszkasz na stałe
I gdy przez gardło spłynął znowu kieliszek
Chciałeś wykręcić jej numer i ją usłyszeć
Ona też tak miała pewnie setki razy
Bo przecież była od Ciebie uzależniona
I uwierz mi, że daleko jest azyl
Ale nie możesz zadzwonić, bo wtedy dasz się pokonać
Szukasz wyjścia, nie da Ci go czysta
Potrzebujesz odrobiny towarzystwa
Znajdujesz ja myśląc "zapomnę o nas"
Tylko czemu szukasz akurat w innej ramionach?
Nie wiesz kiedy, głowa traci kontrolę
W spodniach robi się cieplej, choć w sercu chłodno
Niejeden facet wybrał tak, kiedy poległ
Niejedna panna zgubiona traciła godność..

[Hook] (x2)